Krótka Historia o tym skąd się wzięło Gilli

Krótka Historia o tym skąd się wzięło Gilli

Początek

Wszystko zaczęło się w 2018 roku. Wtedy narodził się pomysł żeby stworzyć własną markę mebli. Chociaż na samym początku jak pojawił się ten pomysł sami nie wiedzieliśmy jakby to miało dokładnie wyglądać, to po zaledwie kilku dniach mieliśmy już jasny cel i bardzo wyraźną wizję jak ma wyglądać nasza marka. 

Naszym zapleczem było doświadczenie w pracy w handlu, praca w korporacji oraz edukacja architektoniczna. W tle była fascynacja pięlnymi wnętrzami oraz zamiłowanie do designu. 

Gilli

Gilli (czytanie jako "dżili") - to była inspiracja egzotyczną podróżą. Chcieliśmy aby marka odzwierciedlała w pewnym stopniu nasz styl życia. Podróże w różne części świata, piękne hotele, eleganckie wnętrza, wyjątkowe miejsca i ludzie. Nie chcieliśmy robić tego co wszyscy. Nie podobały nam się meble które oferowała większość sklepów meblowych. Nie chcieliśmy mebli z Ikea. Naszym celem było zrobienie czegoś wyjątkowego we wmiarę przystępnym budżecie. 

Meble

Nasz produkt miał się wyróżniać, być elegancki, niebanalny. Sami uwielbiamy piękne wnętrza, subtelnie podkreślone złotymi barwami oraz wyszukanymi dodatkami. Marka w pełni odzwierciedla naszą estetykę oraz nasz styl życia. 

Stal nierdzewna jako materiał spodobała nam się od razu. Mieliśmy naprawdę wiele okazji podziwiać piękne meble w najlepszych hotelach które najczęściej wykonane były właśnie ze stali. Pięknie się prezentowały, były eleganckie, błyszczały i wyróżniały się na tle każdej ściany czy witryny. Nie byłeś w stanie przejść obok nich obojętnie. 

Polska meblami stoi, ale jak wiadomo większość modeli, zgodnie z tradycją robiona jest z drewna. Drewno to piękny materiał, elegancki, "przytulny", "ciepły", ale po tym jak całe życie ogląda się i używa mebli z drewna może się to znudzić. Stal jest inna. Bardziej trwała, odporna i wytrzymała, można ją wielokrotnie malować, przetwarzać i poddawać recyklingowi. Mimo wielu minusów my wciąż uważamy że jest to waspaniały materiał na meble. 

Małym problemem na początku było nazewnictwo naszych produktów. Nie chcieliśmy robić kolejnej Sofy Alex, lub innych nazw pochodzących od imion. Myśleliśmy o numeracji ale nie jest ona przyjemna dla oka, ani łatwa w zapamiętaniu. Postanowiliśmy więc że nazwy będą również inspirowane podróżami. Tak też właśnie pojawiły się krzesła Fiji, fotel Praslin czy stolik Borabora. 

 

Powrót do bloga

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed tym jak zostaną opublokowane.